23 Apr 2012

FASHION PHILSOPHY FASHION WEEK POLAND DESIGNER AVENUE DAY 1

Wróciłam już z Łodzi, jestem jeszcze troszkę w emocjonalnej rosypce po wszystkich wspaniałych wydarzeniach jakie spotkały mnie podczas kwietniowej edycji tygodnia mody. Moje własne zdjęcia i doświadczenia opiszę w notkach wraz ze swoimi zdjęciami, na których także pojawią się moje zestawy i przemyślenia. Ale najpierw po kolei zrecenzuję pokazy, na których miałam okazję być podczas tej edycji.
I have already come back from Łódź, and despite being still a bit excited  after all amazing events and things which happened there I decided to firstly write my reviews about all the shows I attended. My own photos , outfits and thoughts I'll post in other notes.



1. MONIKA BŁAŻUSIAK

Na pierwszym pokazie Aleji Projektantów mogliśmy oglądać kolekcję Moniki Błażusiak, która pierwszy raz pokazywała tam swoje ubrania - w poprzedniej edycji oglądaliśmy ją w sekcji Out Of Schedule. Kolekcja wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i bardzo mi się spodobała. Srebrne mieniące nakrycia głowy trochę w stylu lat 20. , magiczny zimowy klimat, kolekcja utrzymana w odcieniach bieli i srebra - pierwsze skojarzenia to niewątpliwie baśń o Królowej Śniegu. Wydawać by się mogło na początku iż projektantka postawiła na proste i bezpieczne rozwiązania - proste i klasyczne sukienki do kolan, eleganckie kostiumy   . Jednak nic tutaj nie było 'zwykłe'. Niektóre sukienki i spódnice pokryte były przezroczystymi 'wyciętymi' segmentami, inne miały fantazyjnie wycięte , falowane rękawy czy wstawki przypominające skórę węża.   Kołnierze płaszczy i marynarek niebanalnie falowały i układały się w przepiękne warstwy a zamiast guzików czy zamka przepasane były grubymi materiałowymi pasami. Czuć było w niej także trochę inspiracji wschodem i krojem kimona.  Było to trochę zaskakujące bowiem zazwyczaj w przypadku jesienno-zimowych kolekcji projektanci stawiają na ciemne kolory w odcieniach kamieni szlachetnych, burgundy, czernie i brązy. Kolekcja Moniki Błażusiak przekonała mnie w stu procentach iż biel to nowa czerń na nadchodzący sezon jesienno zimowy!
During the first designer Avenue show we could see collection of Monika Błażusiak, young designer who shown her previous collection in October in Out of Schedule Section. I must admit that this debut in Designer Avenue was totally won by Monika. Collection made me feel as if I was a part of Snow Queen fairytale. Silvery , 20s inspired headgears , magical winter atmopshere and collection kept in white/silvery and golden hues. At the beggining it could seem just 'safe' - elegant, simple knee-length dresses, suits and minimalistic coats. But nothing was just 'normal' there. Some of dresses had perfect transparent segments with wavy cut -outs or cut sleeves, other appeared as if put into snake skin pattern. Suits and coats with material layers put into waves on the collars looked amazing and very sophisticated. Instead of zips or buttons we could see thick material belts resembling eastern fashion and kimono a bit. Monika totally convinced me that in the upcoming fall and winter season white is the new black!





2. JAROSŁAW JUŹWIN

Kolekcje Aleji Projektantów na pewno mogę łatwo podzielić na te eleganckie oraz te bardziej codzienne, sportowe. Ta zaprojektowana przez Jarosława Juźwina zalicza się niewątpliwie do drugiej kategorii. Na wybiegu przeważały grube dzianiny w żywych, kontrastowych kolorach. Jeśli chodzi o kroje  jak to mówią dla każdego coś dobrego - w kolekcji pojawiły się zarówno szorty i krótkie, odkrywające brzuch sweterki, kamizelki z kapturem czy zapinane na zamek tuniki jak i długie, grube spodnie z długim rękawem, bluzy i szaliki. Kolorowe literki, nadruki norweskie i geometryczne wzory sprawiały trochę wrażenie jak wyjętych z gier komputerowych lat 90. spikselizowanych obrazków. Nie powiem, koncepcja ciekawa jednak gdzieś już to widziałam - przypomniało mi to troszkę gorszą wersję Jeremmy'ego Scotta AW'12. Całokształt szczerze mówiąc mnie nie zachwycił, plus za coś innego szkoda że niekoniecznie innowacyjnego. Tutaj wspomnieć muszę o pojawieniu się na wybiegu Pani Ilony Felicjańskiej, która pokazała w ten sposób bardzo pozytywny, mocny i optymistyczny powrót siebie jako silnej pełnej chęci do życia kobiety. Minus za ćwierkającą na scenie Panią, którą przepraszam za nierozpoznanie - podobno jest sławna Ramonę Rey. Ale to taki mały komentarz, bo przecież to o mode tutaj chodzi.
I can definitely divide Designer Avenue collections into two groups - these sophisticated, elegant ones and more casual and sporty. Jarosław Juźwin's projects definitely go to the second group. Young designer shown us colourful, contrast knits with a great range of patterns and shapes. Everybody could actually find something for them - shorts, short cut out jumpers, zipped tunics, long sleeves and thick trousers covered with either norwegian or geometric patterns looking as if taken from 90s pixelised computer game. There wuld be nothing better but I had an impression it was a bit too similar to Jeremy's Scott AW'12 collection, of course way worse. Well, I wasn't impressed to be honest , nice to see something different, poor that not definitely innovative. 












3. TOMAOTOMO by Tomasz Olejniczak

Tomasz Olejniczak pokazał nam bardzo elegancką i kalsyczną stronę mody. Na wybiegu mogliśmy zobaczyć zarówno długie, zwiewne suknie wieczorowe jak i krótkie tuniki przed kolana, garnitury zarówno dla mężczyzn jak i w wersji damskiej, spódnice za kolana oraz te maxi, minimalistyczne płaszcze i katany. Jeśli chodzi o kolory przeważały czerwień, kobalt i klasyczne czerń i biel czyli jesienno-zimowa klasyka. Wieczorowego charakteru nadawały prostym bluzkom klasyczne kołnierzyki zapinane pod szyją oraz połyskujące, cekinowe materiały z których wykonane zostały niektóre tuniki i bluzki. Tutaj także pojawiły się przezroczystości w postaci prześwitujących koszul noszonych na gołe ciało - niewątpliwie plus i ukłon dl kobiecości, moim zdaniem jeden z lepszych trendów jak najbardziej pasujący do grzecznej reszty. Cała kolekcja poprawna, jednak nic nie zachwyciło ani nie zaskoczyło.
Tomasz Olejniczak shown us very elegant and classic side of fashion. On a catwalk we could see either long, airy evening dresses, short tunics , suits for men as well as women, knee length skirts and the maxi ones, minimalistic coats and jackets. When it comes to colours - nothing new for autumn - winter  season - we could see mostly cobalt, red tones and classic blck and white. Classic collars as well as sequins added some evening accent to simple shirts  and glittery tunics. Also in this collection we could see transparent blouses, which is one of the best trends in my opinion - tribute to feminity. Entire collection - correct however nothing innovative or really impressing.








4. BERENIKA CZARNOTA
Na pokazie Bereniki na pewno pierwszą rzeczą na jaką zwróciłam tutaj uwagę był wielki ukłon ku dziewczęcości. Bardzo podobały mi się kroje ubrań - dzianinowe tuniki przed kolana z dużymi, luźnymi dekoltami i kapturami, krótkie bluzy noszone do szortów bądź dołów od bikini, dzianinowe grube swetry noszone na gołe nogi bądź cienkie rajstopy przed kolana czy bardzo wycięte sukienki z delikatnych materiałów przypomniały mi ubrania które sama noszę na spacery z psem, rolki czy rower. Na pewno kolekcja zaliczała się do drugiej grupy - była definitywnie sportowa czemu projektantka dała upust 'uposażając' modelki w deski surfingowe i sportowe obuwie. Tutaj take pojawiły się grube dzianiny w wersji kolor, jednakże szczerze mówiąc gama kolorystyczna nie przypadła mi do gustu - miało to kojarzyć się z morzem, jak sama nazwa kolekcji BIG BLUE wskazuje tak więc przeważały szarości, spokojne granaty, blade błękity i grafity. Niewątpliwie plusem były śmieszne nadruki którymi projektantka pokazała iż moda może być także zabawą. Do całej kolekcji nie mam żadnych zastrzeżeń i choć nie zaliczam jej do tych szczególnie zachwycających chętnie nabędę z niej kilka rzeczy na sportowe weekendowe wypady.
During the show definitely the first thing to notice was tribute to girly look. I really loved the shapes of pieces - knitted short tunics with huge, baggy necklines and hoodies, short hoodies worn with shorts or bikini, thick knitted jumpers worn with bare legs or light tights or cropped dresses made of delicate materials reminded me of the pieces I wear while walking with my doggie or rollerskating when I'm off duties. Definitely it was this second group collection - sporty and casual which could be shown also by models wearing sneakers and sporty wedges and carrying surfing boards. I quite didn't like the colours which were suppose to remind the sea - greyish hues, light blue, lead tones and navy as the name collection BIG BLUE shown itself. What I really liked were funny inscriptions printed on knits which shown that fahion should also be fun. I don't have any bad opinions about this collection, however it also wasn't anything really impressing, although something I could buy a few pieces from.








4. PIOTR DRZAŁ

Kolekcja na pewno była trochę zaskakująca - przynajmniej dla mnie bylo to cos nowego szczególnie jesli chodzi o modę męską. Na wybiegu mogliśmy zobaczyć burgundy, szarości, błękity a także brązy i beże. Ubrania zbudowane były z różnych segmentów jak na przykład spodnie o kroju cygaretek w kolorze kawy z mlekiem i kamelowymi nogawkami czy gładkie męskie koszule z rękawami w kratkę co było dość ciekawym połączeniem. Kilka męskich propozycji z ciekawymi, trochę etnicznymi wzorami jednak pozostawionymi w neutralnych barwach bądź bijące po oczach total looki w postaci płaszcza i spodni w kolorze błękitnego nieba na pewno były świetnymi pomysłami wartymi pochwały. Jeśli chodzi o kroje zarówno w męskich jak i damskich propozycjach przeważał raczej minimalizm i prostota, które przełamane były dodatkami w postaci kapeluszy i kolorowego obuwia. Po ponownym przyjrzeniu się kolekcji Piotra podczas pisania tej recenzji, mimo wcześniejszych małych uprzedzeń po niezbyt mnie zachwycającej kolekcji z poprzedniego tygodnia mody stwierdzam iż projektant ma wielki potencjał, świetne i przede wszystkim innowacyjne pomysły i bardzo świeże spojrzenie na modę, szczególnie męską, które w przyszłości na pewno zaowocuje. Muszę przyznać iż z niecierpliwością czekam co pokaże nam jesienią.
Collection definitely was a bit surprising - at least for me it wa something new especially when it comes to menswear. On the catwalk we could see burgundy, greyish tones as well as light blue, brown and beiges. Clothes were built from various segments such as beige cigarette pants with camel ends or  plain shirts with checked sleeves what was quite innovative and interesting proposition. A few menswear pieces with interesting ethnic patterns or bright total looks with saturated light blue coats and trousers surely were great and fresh ideas. If it comes to shapes as well as in men like in womenswear they were simple and minimalistic, what was diversified by really interesting details such as hats and colourful shoes. After lookng at this collection again while writing this review, although I was a bit prejudiced to this designer after his previous collection which I didn't like at all, I must admit that he's got an enormous potential, great and innovative ideas and fresh look at fashion especially when it comes to menswear. I am waiting to see what Piotr will show in October.









5. ORSAY

Szczerze mówiąc nie byłam na pokazie Orsaya, ponieważ nawet nie zależało mi aby zobaczyć tę kolekcję. Tak naprawdę nie mam pojęcia co marka robiła wśród projektantów z prawdziwego zdarzenia, bowiem dla mnie jest to nawet jedna z gorszych sieciówek, nie tylko jeśli chodzi o stylistykę ale także o jakość produktów i jeden z 'tych' sklepów do których po prostu z zasady nie wchodzę. Jedynym wytłumaczeniem jest chyba tutaj bycie głównym sponsorem tygodnia mody, rozumiem to oczywiście - skądś trzeba czerpać zyski dlatego nie zamierzam nikogo za to krytykować. Po prostu wstawię zdjęcia kolekcji , która jak się spodziewałam niczym mnie nie zaskoczyła bo w ogóle mi się nie podoba.
Honestly I wasn't at the Orsay show, because I didn't even like to see this collection. I have no idea why this brand appeared next to the true designers, because for me it is one of worse chain shops not only if it comes to style but also quality and one of 'these' shops I never go to . The only explanation I think is being a main sponsor, but I am not going to criticise organisers for this because I understand they have to get money from any source. I'll just post photos of collection which (what didn't surprise me at all) I didn't like at all.








8. AGATA WOJTKIEWICZ

Pokaz Agaty Wojtkiewicz także niestety ominęłam, jednak obejrzałam zdjęcia z wybiegu. Kolekcja jest kobieca, przeważają w niej nasycone, dość ciemne barwy w odcieniach kamieni szlachetnych, szarości oraz czernie. Dla fanek różnego rodzaju okryć wierzchnich na pewno dobrą propozycją będą futrzane peleryny i kudłate tuniki. Poza tym goście pokazu mogli zobaczyć wiele zwiewnych długich spódnic i sukienek jednokolorowych bądź pokrytych ciekawymi kwiatowo - roślinnymi motywami. Nic jednak nie zaskoczyło mnie szczególnie i jak to mówią - było bez fajerwerków.
Unfortunately I didn't attend Agata's Wojtkiewicz show, however I've already seen the photos from the catwalk. Collection is very feminine with mostly saturated dark colours in jewel tones, grey and black. Fur capes and hirsute  tunics will definitely be a great choice for knitwear fans. Apart form this we could find there many airy, long skirts and dresses either plain or covered with interesting floral - plant prints. However I found there nothing really impressing or special there.










Definitywnie, muszę przyznać iż najlepszym piątkowym pokazem była kolekcja Moniki Błażusiak i to ona najbardziej mi zaimponowała. Muszę również wyróżnić Piotra Drzała za innowacyjność, którą pokazał i oddech świeżości dostarczony gościom pokazu. Już niedługo kolejne kolekcje, wielkie zachwyty i rozczarowania. A Wy jakie macie odczucia?
Definitely I must say that the best Friday show was Monika Błażusiak collection and I really loved it. Also I must praise Piotr Drzał for his innovative, fresh look and this breath he gave us after seeing all the same, all the time. Soon I'll post next collections, elations and big failes. And what do you think about them?
Przepraszam za jakość niektórych zdjęć, ale nie mogłam nigdzie znaleźć dobrych ujęć w wystarcająco dużym formacie.
Źródło zdjęć:kimono.pl,lula.pl/Photo sources: kimono.pl, lula.pl

4 comments:

  1. Haha mnie wprost przeciwnie bardzo podoba się kolejkcja Orsaya, złotą sukienką jestem totalnie oczarowana! I jeszcze te buty! Agata Wojtkiewicz też mnie zachwyciła!

    ReplyDelete
  2. Piotr Drzał już od jakiegoś czasu wkupił się moje łaski, ma koncept, świeżość, nonszalnckość! Jest na dobrej drodze do naprawdę dużego sukcesu!!! Bardzo podziwiam także Maldorora, człowiek który żyje duchem swojej kolekcji wyrażajac to swoją osobą! Uwielbiam jego projekty!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. zgadzam się z Tobą totalnie :D

      Delete
  3. Świetne relacje! Zgadzam się poza tym ze wszystkim co napisałaś :D Musiałaś włożyć w to mnóstwo wysiłku i czasu. Buziak :)

    ReplyDelete