29 Nov 2011

break broke broken


Nadszedł czas zmierzchu ( że takiego modnego ostatnio słowa użyję) mojego aparatu, tak więc dzisiaj sesja troszkę specjalnie- niespecjalnie nie prezentująca dokładnego outfitu, a bardziej artystyczna. Oczywiście tę stylizację powtórzę, bo jest trochę już w świąteczno- sylwestrowych nastrojach i gdy tylko na dniach kupię nowy aparat, obiecuję zestaw będzie:). 
The time of my camera's twilight (recently very trendy word...) has just come, that is why today I am posting more artistic session than really presenting an outfit, however I am going to buy a new camera soon and I promise this set will be there once again in New Year's Eve / Christmas propositions :)

27 Nov 2011

Inspirations November

Siedzę i projektuję, planuję oraz relaksuję się przez weekend. W piątek byłam na małym wypadzie do centrum handlowego z mamą i ... zakochałam się. Przymierzyłam NIGHT WALK'i Jeffreya Campbella i mając łzy w oczach obiecałam sobie że je kupię (taka ze mnie fetyszystka, wiem. możecie to nazwać też chorobą psychiczną , uzależnieniem bądź głupotą w zależności od osoby, ale nic nie poradzę). Zastanawiam się tylko, które z poniższych zakupić w najbliższym czasie, do wyboru: 
I'm spending this weekend on designing , making plans and relaxing. On friday I was in the shopping centre with my mum and .... I fell in love. I put on Campbell's NIGHT WALKs and having tears in my eyes promised myself to buy them ( I know i'm a fetishist . You can also call me a psycho , an addict or silly , but I can't do anything). I'm just wondering which one should I buy first :

21 Nov 2011

black and blonde


Mimo iż nigdy nie przepadałam za klasycznymi, czarno-białymi zestawami,ostatnio spodobały mi się takie właśnie minimalistyczne outfity. Niektórzy mogą twierdzić, że błyszczące czarne legginsy (tu uprzedzam nie są lateksowe) nie nadają się na dzień, jednakże moim zdaniem w zestawieniu z białą koszulą, wełnianym swetrem z norweskim wzorem oraz futrzaną kamizelką tworzą wygodną i neutralną alternatywę na co dzień :) Szczególnie podoba mi się tutaj kontrast między ubraniami typowo causalowymi- weekendowymi oraz elegancko- wyjściowymi.  Mimo bardzo  niskiej temperatury grubość swetra oraz ciepłojakim obdarza mnie futrzana kamizela pozwalają jeszcze zostawić płaszcze i futra w domu.
Although I have never liked classic,black and white combinations,recently I have been feeling like composing some minimalistic outfit. Some of you may claim that glittery black leggings (THEY'RE NOT LATEX! be aware) are not suitable for a daily look, however in my opinion, when combined with white shirt , wool norwegian printed sweater and fur vest they make comfortable daily alternative :). What I especially like there is the contrast between typically casual - weekend style clothes and the smart ones. Even though it's extremely cold outside thickness of this jumper and this warm the fur vest provides me , let me still leave winter coats and fur coats at home.

17 Nov 2011

Brick coloured coat


Po dłuższej nieobecności związanej z brakiem zdjęć oraz czasu powracam z moją nową zdobyczą - nabytym dokładnie tydzień temu płaszczykiem z Zary. Wiem, wiem w tym roku miałam nie kupować kolejnego płaszcza, ale jak już wiecie doskonale to mój nałóg i zboczenie zawodowe, że płaszczyków nigdy za wiele a wypatrywać ich zaczynam już w wakacje haha. Nie jest on typowo zimowy, jednakże przylega do ciała idealnie i dzięki temu izoluje mnie od mroźnej temperatury jak również pozwala narzucić na siebie jeszcze futrzaną kamizelkę. Ceglany kolor i złote dodatki oraz skórzane  wykończenia sprawiły iż zakochałam się od pierwszego wejrzenia :).
Dzisiaj zestawiłam go z białą koszulą, złotym swetrem oraz zakolanówkami i jeansami, żeby nie było zbyt 'sztywno';).
After a longer absence caused by lack of photos and time to take them, I am coming back with my new capture - coat bought a week ago in Zara. I know, I know I was not supposed to buy another one, but as you perfectly know this is my addiction and weakness that I have never enough of coats and start looking for them during summer holidays, haha. It's not typically a winter coat, however it suits to teh body perfectly which isolates me from the freeze in some way. Additionally, I can put on the fur vest on a really cold day. Brick colour combined with golden details and leather borders  made me fall in love with this from the first sight :).
Today I put it together with white blouse , golden sweater, overknees and jeans just to make it a bit not-so-serious ;).
Zapraszam także tutaj, do polubienia mojej strony na facebooku :)
I'd also like you to visit my funpage on Facebook :)




11 Nov 2011

Casual & features on My Daily London and FashionDailyTV

Odczułam pewien przesyt odważnymi kolorowymi i błyszczącymi setami, dlatego postanowiłam wrzucić na siebie coś bardziej codziennego i stonowanego. Zdecydowałam się na jedną z moich ulubionych tunik, którą mam naprawdę bardzo długo jednak pałam do niej takim sentymentem, że na pewno nie pozbędę się jej szybko :) Jest bardzo wygodna i świetnie się układa kiedy jest noszona z paskiem, bowiem podkreśla talię a dzięki marszczeniom po bokach sprawia wrażenie naprawdę zwiewnej i prawie w ogóle nie czuję jej na sobie:) Zestawiłam ją z zakolanówkami, Litami oraz ukochanym futrzanym bezrękawnikiem :)
I've been recently sated with brave colorful and glittery sets, that'swhy I decided put on something more casual and monochromatic. I chose one ofmy favorite tunics which I've got for a really long time but I have so much affection to this cloth that I will not throw it out soon, for sure :) It's really comfortable and fits really well when worn with a belt , because exposes my waist and because of side ruffles makes an appearance of really airy and I actually almost don't feel it :) I combined it with overknees, Litas and beloved fur vest :)






Zapraszam także do obejrzenia krótkiego filmiku stylecheck z Fashion Week Poland na stronie fashiondaily.tv , gdzie możecie zobaczyć między innymi mój outfit z dnia drugiego : 
I'd like you also to watch a short video from Poland Fashion Week when I featured at stylecheck :

oraz do obejrzenia strony My Daily London, gdzie pod datą 22/10 znajduje się moje zdjęcie gdy zostałam złapana podczas zakupó w Camden Town z moją koleżanką Etienne, którą także możecie zobaczyć :
and to browse My Daily London website where in '22/10 Camden Town' you can find a photo of me and my friend Etienne when caught shopping in Camden Town :) :

Również zapraszam do polubienia nowego funpage'a na facebooku :
Also you can like my new fanpage on Facebook if you want :) :

W następnej notce pokażę moją wczorajszą zdobycz - nowy płaszczyk (wiem, wiem postanowienie nie kupuję KOLEJNEGO, ale to silniejsze ode mnie...)
In the next post you'll be able to see my new coat I bought yesterday (I know I decided not to buy a coat this season, but it's stronger than I thought ....)

xoxo
J. 

6 Nov 2011

bottle green velvet

Robiąc zakupy podczas październikowego wypadu do Londynu, szczerze mówiąc najbardziej skupiałam się na sklepach, których nie mogę znaleźć w Polsce (mimo iż to zjawisko powoli zanika), jednakże nie mogłam odpuścić sobie oczywiście wizyty w starej dobrej Zarze. Tam prawie wszystko to samo co u nas, jednakże w ostatniej chwili gdy miałam już opuścić sklep wpadła mi w oko aksamitna ciemno-zielona bluzka. Jako że kolory kamieni szlachetnych, butelkowa zieleń, burgund, fiolet, kobalt są ostatnio moimi ulubionymi nie wahałam się ani chwili aby ją kupić. Zawsze raczej unikałam tego materiału kojarzącego mi się bardziej z kiczowatymi latami 80., ale moda to przecież zabawa - postanowiłam więc zaryzykować. Na początku miałam przed oczyma zestawienie jej ze złotymi spodniami dla kontrastu, jednakże mimo pięknej kombinacji ciemnej zieleni i złota aksamitna góra kłóci się z błyszczącym dołem, wygląda zbyt tandetnie. Bliska stwierdzeniu, ze chyba nic nie będzie do niej pasowało wpadłam na pomysł zrobienia bardziej grunge'owego zestawu ze skórzanymi spodniami. Przecież poza elegancką odsłoną rodem z dynastii , to właśnie aksamitne bluzki noszone dla złamania reguły ze skórzanymi spodniami, potarganymi jeansami oraz Martensami kojarzą mi się z buntowniczymi latami 90., za czasów świetności Nirvany. To był według mnie trafiony rzut - matowa skóra sprawiała iż bluzka wyglądała trochę nonszalancko, jednak nie kiczowato. Do tego dodałam matowo złotą obrożę i czarne botki.
While shopping during October UK visit, honestly I rather focus on shops which I cannot find in Poland (despite of the fact it happens more and more rarely these days), however I could not resist visiting the old good Zara. Almost everything was the same as here, in Poland, and when I was just heading off to exit the bottle-green velvet blouse caught my eyes. As I love the gemstones coluring this season such as burgundy, cobalt, dark green or violet I didn't hesitate to buy it. I have always rather avoided velvet, which made me think of 80s kitsch, but fashion should be fun - that's why I decided to risk. At the beggining I saw it combined with my new golden trosusers, however although dark green and golden contrast looks amazing, the velvet top does not fit glittery bottom - it looks too cheap. When I was rather close to conclusion that velvet top ACTUALLY WAS a mistake and does not fit anything I was enlightened ! What about making more grunge outfit combining it with leather trousers? Bingo! Except this smart dynastic look velvet is for me teh sign of 90s grunge look altogether with leather pants and Martens or ragged jeans. I think it was a great idea - mat leather made the velvet blouse look a bit cavalier, but not kitschy. I also put on a mat golden collar and black boots.

5 Nov 2011

Fashion Week - random photos

Dzisiaj zamieszczam resztę zdjęć z Fashion Weeku, trochę Showroomu, trochę gadżetów generalnie aby Ci, którzy nie mogli być w Łodzi poczuli tę atmosferę :) Jestem także , czego jeszcze nie napisałam, pod wielkim wrażeniem oryginalności, różnorodności i odwagi wyrażania siebie ludzi, których miałam przyjemność poznać lub tylko obserwować :) Mam też nadzieję, że uda mi się być w Łodzi w maju mimo egzaminów maturalnych :)
Today I post the rest of the Fashion Week photos, a bit of Showroom, gadgets , generally for those who couldn't manage to be there to feel the atmosphere :) I am also, which I haven't written yet, really impressed by originality, variety and courage to express oneself of people whom I could meet or just observe there. I really hope I will be able to be there in May, despite my Matura exams :)

 Photos taken by Alicja Moskalik (thanks for sharing:) )


Photo by Szymon Brzóska

1 Nov 2011

Fahion Philosophy Fashion Week Day 3rd

Dzisiaj zdjęcia i relacje z trzeciego i ostatniego już dnia Fashion Weeku - soboty. Był to niewątpliwie  najbardziej wyczekiwany przez nas dzień ze względu na pokazy, które miały się odbyć. Zaczęłyśmy od pokazu Moniki Ptaszek, o której wcześniej nie wiedziałam nic i niezbyt zależało mi na owym. Teraz wiem, że gdybym ominęła jej kolekcję, byłby to niewybaczalny błąd, ponieważ byłam w stu procentach zachwycona wszystkimi projektami, które mogłam w niej zobaczyć.
 Kolekcja PTASZEK FOR MEN składała się z bardzo odważnych, eklektyczno - rockowych projektów, w których mogliśmy zobaczyć zarówno ćwieki, czaszki i skóry, jak i szkocką kratę z przemyconymi na dodatkach i w detalach motywami kwiatowymi. Wielkim sukcesem były także piękne kroje i formy, wyglądające jakby wyszły naprawdę spod mistrzowskiej ręki. Był to kolejny moment w moim życiu, w którym żałowałam , że nie jestem mężczyzną...
Kolejnym pokazem był długo przeze mnie wyczekiwany Zuo Corp. Tutaj bez zaskoczenia - kolekcja wiosna/lato 2012 do końca mnie zauroczyła. Płaszcze i spódnice rodem z fabryki plastiku i tworzyw sztucznych, sukienki w grochy oraz 'nadmuchane' żakiety w intensywnych kolorach - to chciałabym jak najbardziej zobaczyć za pół roku na polskich ulicach.